Start
Volkswagen up! - Za sterami PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Wojciech Sierpowski   
up!Jest spora grupa użytkowników dążących do tego by mieć auto coraz większe, doskonalsze i bardziej komfortowe. Nie brakuje jednak osób, które taką tendencję mają już za sobą, albo w ogóle jest im obca, i z wyboru ograniczają się do pojazdu, superkompaktowego, łatwego do zaparkowania, ale zarazem bezpiecznego i dobrze wyposażonego.

Właśnie z myślą o tej drugiej grupie nabywców kilka lat temu VW opracował model up! Teraz nadeszła pora na jego modyfikację. W najnowszą wersję wsiedliśmy w Poznaniu, by docenić zalety tego samochodu w jego naturalnym środowisku – w dużym mieście. Za nim wsiedliśmy za jego kierownicę, na profesjonalnym symulatorze mogliśmy usiąść za sterami wielkiego Boeinga. Uff, z wielką ulgą przesiadaliśmy się do najmniejszego Volkswagena, którego prowadzenie jest dziecinnie łatwe w każdej sytuacji. Na wstępie uwagę zwraca miejsce na smartfon po środku deski rozdzielczej. Przejmuje on rolę nawigacji (cel wpisywany odręcznie kolejnymi literkami), komputera pokładowego i odtwarzacza muzyki. Nawiasem mówiąc dla miłośników perfekcyjnego brzmienia przygotowano sprzęt nagłośnieniowy firmy BeatsAudio (300W). Pojawiły się też dodatkowe wersje kolorystyczne, z nową tapicerką oraz z modnymi ozdobnymi panelami na tablicy rozdzielczej, a komu mało indywidualizacji, ten może jeszcze wykorzystać okleiny zewnętrzne i dobrać sobie felgi.

Dla osób, które we krwi mają dynamikę przygotowano 90-konny model TSI (R3-1.0 Turbo) i nie da się ukryć, że zadziwia on łatwością przyspieszania nawet z małych obrotów (10 s do setki, Vmax – 185 km/h, średnie zużycie paliwa 4,4 l), a począwszy od średnich obrotów jeździ jak auto sportowe. W gamie znajdują się nadal dotychczasowe wersje silnikowe o mocy 60 i 75 KM, a także elektryczna e-up! (82 KM) o zasięgu 160 km. Z zewnątrz nowego upa można poznać przede wszystkim po zmodyfikowanych zderzakach.

Wojciech Sierpowski

 

 

 up! Galeria zdjęć









 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »