Start
Audi Q3 S-Line - Szutrowa przygoda PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Wojciech Sierpowski   
q3 Coraz więcej osób kupuje lżejsze i mniejsze crossovery niż bywało to wcześniej. Jedną z godnych uwagi propozycji w tym segmencie jest Audi Q3. W takie właśnie auto wsiedliśmy, by zaliczyć kilka oesów Rajdu Polski i towarzyszyć teamowi fabrycznemu VW.

Zastanawialiśmy się nawet, w którym roku seryjnym 220-konnym Q3 dałoby się wygrać tę szutrową imprezę. Być może wywołuje to uśmiech na twarzy, ale pamiętamy samochody rajdowe z dwukrotnie mniejszą mocą silnika i napędem na jedną oś. Biorąc pod uwagę osiągi Audi Q3 i napęd Quattro wygrana byłaby 100-procentowa. Na szutrach i w koleinach Q3 odpychające się czterema kołami bez przerywania napędu podczas zmiany biegów, czuje się jak ryba w wodzie, a przy długich prostych można odnieść wrażenie, że zaczyna frunąć.

Na szczęście ma zawieszenie bardzo precyzyjnie prowadzące koła i z dziecinną łatwością połykające nierówności nawierzchni, więc jeździ się pewnie i dość komfortowo. Na te warunki można by życzyć sobie tylko ogumienie o wyższym profilu – czyli nieco mniejsze felgi. No, ale w przeważającej większości takie auta eksploatowane są na równych nawierzchniach. Stąd firma nie boi się proponować założenie 20-calowych kół (255/35-20). Zapewne atmosfera rajdu udzieliła nam się, ale niezależnie od niej czuliśmy się jak w aucie sportowym. Działo się tak nie tylko za sprawą osiągów (0-100 km/h w 6,4 s, V-max 233 km/h), ale również precyzyjnych przyrządów sterowniczych, dobrze wyprofilowanych foteli i łopatek umożliwiających zmianę biegów bez odrywania rąk od kierownicy. A tak się złożyło, że było w czym przebierać, bo testowy egzemplarz wyposażono w 7-biegową przekładnię S-tronic.

Choć Q3 jest najmniejszym crossoverem Audi, miejsca w nim nie brakuje. Jeśli myślimy o komfortowym podróżowaniu, to raczej w 4 a nie w 5 osób. Bagażnik też nie jest zbyt duży z powodu wysokiego usytuowania podłogi. Dostęp do niego zapewnia elektrycznie otwierana tylna klapa. Jedyną wadą auta wydało nam się wewnętrzne lusterko, które jest po prostu za małe.
Biorąc pod uwagę rozmiar samochodu, jego masę i osiągi, to średnie zużycie paliwa benzynowego silnika 2.0 TFSI na poziomie 8 l/100 km, po części na mazurskich szutrach i krętych drogach asfaltowych oraz na trasie Warszawa-Mikołajki, nie jest wygórowane. Niezbyt niska wydała nam się natomiast cena; model bazowy kosztuje 170 tys a egzemplarz testowany 258 tys zł. Aż strach pomyśleć ile trzeba zapłacić za najdroższą wersję RSQ3. A swoją drogą, biorąc pod uwagę moc 340 KM, nawet dzisiaj mogłaby zająć godne miejsce w szutrowym rajdzie.
WS


q3 Galeria zdjęć
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »