Start
Raport z jazdy: VW Passat PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Wojciech Sierpowski   
PassatSamochód kompletny – tak ogólnie można określić egzemplarz i model Passata, który otrzymaliśmy do testu. Od strony nadwoziowej – jak przystało na kombi – duże wnętrze z porządnym kufrem i w razie czego relingi dachowe – z których nie mieliśmy okazji skorzystać bo wszystko co chcieliśmy przewieść mieściło się we wnętrzu auta. Design – czyli wygląd zewnętrzny – nieco za bogaty z przodu gdzie znajduje się dużo chromowanych elementów, ale co kto lubi.

Kierowcy dotychczasowych lub wcześniejszych generacji Passata zaczepiali nas, mówiąc „to nowy” I co tu powiedzieć, jeśli nie było to pytaniem tylko stwierdzeniem. No wiemy, że nowy. Bez wątpienia szeroko rozciągnięty grill wraz z nowoczesnymi światłami robi wrażenie. Mniejszy efekt nowości występuje z tyłu, ale wąskie światła diodowe i napis 2.0 TDI 4Motion sprawiają, że znawcy Passatów natychmiast wiedzą o co chodzi. Odniosłem wrażenie, że jeden z nich chce kopnąć auto w tył, ale okazało się, że dziwne ruchy nogą wynikały z próby przekonania się czy działa system samoczynnego otwierania bagażnika. Wyszedłem więc z auta i spowodowałem otwarcie w taki sposób klapy, co zdziwiło młodzieńca. Oczywiście kluczem do sukcesu jest kluczyk w kieszeni.

Wnętrze ogólnie jest ok, choć deska rozdzielcza nie powala swoim designem. Raczej jest on uproszczony a efekt ten potęguje wyeliminowanie klasycznych dysz nawiewu powietrza. To dobrze, że przy tak zawiłej obsłudze ogromnej ilości urządzeń i systemów, twórcy deski rozdzielczej są w stanie ją ogarnąć tak by nie straszyła kilkudziesięcioma przyciskami. W tej prostocie metodą okazuje się intuicja i logika. Można nawet zaryzykować powiedzenie, że jest to logika dziecka. I rzeczywiście dzieci radzą sobie doskonale z urządzeniami nowej generacji i to bez czytania instrukcji obsługi. W pewnym momencie zajrzałem do niej, ale się wystraszyłem, że to wszystko odbierze mi przyjemność z jazdy. A że czasu nie za wiele, skoncentrowałem się właśnie na frajdzie podróżowania Passatem, która - nie ma co ukrywać - jest duża. Przyczynia się do tego diesel wyposażony w dwie turbosprężarki wyciskające 240 KM z zaledwie 2 litrów. Przecież to poziom niedawnych jednostek wyczynowych i to benzynowych, w których niekoniecznie liczyła się trwałość. Tymczasem ten silnik musi funkcjonować bez zarzutu w bardzo długim okresie eksploatacji. Mimo sporej masy (ok. 1700 kg) po uszy wypasionego auta, mocno wysilony motor umożliwia przyspieszanie do setki w 6,3 s i jeszcze ma sporo tchu przy prędkości autostradowej.

Do tego na pokładzie mieliśmy inteligentną przekładnię, niewyczuwalnie działający układ AWD i szereg systemów wspomagających kierowcę, z których na pierwszy plan wysuwa się układ kierowniczy utrzymujący samochód we właściwym torze jazdy. Generalnie Passat imponuje dopracowaniem technicznym i perfekcją działania wszystkiego, z czym się stykamy prowadząc go. Imponuje też komfortem jazdy, którego składową jest świetne wyciszenie wnętrza.

Cieszę się, że ocena większości jurorów konkursu Car of the Year była identyczna jak moja – to jest topowy samochód w swojej klasie – i nie tylko. Można się zastanawiać czy aby na pewno pojazdy marek premium są lepsze od Passata? Albo na tyle lepsze, by płacić za nie dwa razy więcej? Może warto się nad tym zastanowić?
Wojciech Sierpowski

Passat Galeria zdjęcia
Zmieniony ( 22.03.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »