FB
 
FB

ZBUDUJMY HISTORIĘ
Wychodząc z założenia,
że nie ma rzeczy, której nie
dałoby się uzupełnić, rozszerzyć,
czasami nawet poprawić,
otwieramy profil poświęcony
historii motoryzacji.
W miarę potrzeby
i napływu informacji,
będziemy zamieszczali w nim
krótkie informacje
dotyczące tego tematu.
Sądzimy, że w ten sposób
z czasem uzyskamy efekt
ożywienia historii,
a AutoRok 1900-2000,
który w pewnym momencie
trzeba było zamknąć
i wydrukować, stanie się
jej pakietem startowym.
Liczymy też na nadsyłanie
przez czytelników ciekawych
faktów i krótkich materiałów,
które wzbogacą nasze
wspólne archiwum wiedzy.

   coty

jak zamówić AR0?
Niezależnie od tego ile masz
książek samochodowych,
AutoRok 1900-2000 stanie się
pozycją wyjątkową, do której
będziesz najczęściej wracał.
Rok po roku prezentuje
debiutujące samochody,
z wydarzeniami motoryzacyjnymi
i modą w tle.
Do nabycia od połowy maja,
w Empikach, mailowo:
redakcja (@) autorok.pl
lub telefonicznie 22 6751295.
Pod tym adresem już
zbieramy zamówienia.
500 stron, cena 100 zł.
Wysyłka gratis.
Seria limitowana.
 


 
szymanski

Klub DesignForum

  AR0

 

AutoRok 1900-2000


W Empikach dostępne jest jeszcze szczególne wydanie Ilustrowanej Kroniki Samochodowej AutoRok 1900-2000. Na 516 stronach – rok po roku – przedstawiliśmy motoryzację głównie XX wieku - ponad 3000 pięknych ilustracji, losy założycieli firm samochodowych oraz ich wybitne dzieła z modą i wydarzeniami w tle.
 

  

 

 

 

 


AutoRok

 

 

  



AutoRok 2017/2018

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia - jak zwykle od 17 lat - pojawi się AutoRok stanowiący podsumowanie minionego sezonu oraz zapowiedź samochodów, które ukażą się w sezonie 2018. Mało tego, sporo miejsca poświęcamy motoryzacji 'elektrycznej', która wkrótce ma wyprzeć wszelkie napędy wykorzystujące silniki spalinowe. 382 strony z pewnością warte są wydatku 38 zł. Podobno świetny prezent pod choinkę lub na Nowy Rok.
 
 
 
 
 

   

Start arrow Szukaj
Raport z jazdy: Audi R8 V10 PDF Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: AgaeM   
R8Istnieją dwa rodzaje rasowych coupe – jedne mają silnik umieszczony tuż za osią kół przednich a drugie cały zespół napędowy osadzony centralnie. W czasie normalnej codziennej eksploatacji ten pierwszy gatunek auta jest bardziej praktyczny, ale jeśli chodzi o samą jazdę typowo sportową, drugi z nich nie ma sobie równych. Zresztą wystarczy przyjrzeć się jak zbudowane są bolidy Formuły 1 albo prototypy z Le Mans.

Od połowy lat 60 na torach wyścigowych królują pojazdy mające silnik tuż za kokpitem. Takie jego umieszczenie zapewnia prawidłowe dociążenie obu osi, jak najniższe umieszczenie środka ciężkości oraz pozwala na znaczne obniżenie sylwetki samochodu. Na taki layout konstrukcyjny zdecydowało się Audi opracowując model R8. Nie działo się to przypadkiem, bowiem jest on spokrewniony z Lamborghini Gallardo, które tradycyjnie tak właśnie było zbudowane. Audi jak zwykle wykorzystało swoją aluminiową ramę przestrzenną i również poszycie nadwozia wykonało z aluminium. Tak więc doszła jeszcze jedna wspólna cecha z autami wyczynowymi (lekka, sztywna baza).

Kiedy przygotowywano model R8 w Formule 1 obowiązywał silnik V10 i taki właśnie otrzymało sportowe Audi. 5,2-litrowa jednostka FSI generuje moc 525 KM i moment obrotowy 530 Nm. Współpracuje ona z 7-biegową przekładnią DSG. Przy 100 km/h na najwyższym biegu odnotowaliśmy bardzo małe obroty 1800/min. Tak jak można sobie życzyć, podczas jazdy ze stałą prędkością silnik jest stosunkowo cichy. Jego odgłos wzmaga się gdy przyspieszamy i staje się rasowy po włączeniu programu Sport. Wtedy jednak trzeba mieć się na baczności, bo przy takiej mocy ślisko jest zawsze, a już na pewno po wyłączeniu ESP. Jeśli nie musimy odpuścić gazu, to po 3,6 s od ruszenia osiągamy 100 km/h. Teoretycznie możemy osiągnąć prędkość 314 km/h, ale po drogach tak nie jeździmy bo nie jesteśmy szaleńcami.

<Br><Br>W R8, w odróżnieniu od kilku aut sportowych (Mercedes SLS, Jaguar F), tylną ścianę kokpitu ukształtowano tak że oparcie możemy odchylić do tyłu, więc „leży” się bardzo wygodnie. Jedyne życzenie jakie mieliśmy to wysunięcie o kilka centymetrów podpórki lewej nogi do przodu. Ale pewnie gdyby tak dało się zrobić, to już by tak było. Zawieszenie niby twardawe, ale da się z nim żyć. Gorzej z pasażerką, która bije za zbyt gwałtowne wciskanie gazu i za zbyt mocne hamowanie. Design modelu R8 jest dość specyficzny, ponieważ mieszają się tutaj łagodne rysy nadwozia z jego rasowymi proporcjami. Elementem charakterystycznym stała się aluminiowa wstawka bo boku nadwozia, która pełni funkcję łapacza powietrza. Wisienką na torcie jest silnik wyeksponowany pod tylną szybą.

Wojciech Sierpowski


R8 Galeria zdjęć





 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

MASCAR filmiki

     

 
 

Dodaj do ulubionych