WinterTest 2013 PDF Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Wojciech Sierpowski   
WinterTestWychodząc naprzeciw potrzebom dziennikarzy motoryzacyjnych 12 marca zorganizowaliśmy zimowe jazdy testowe trzema rodzajami samochodów: przednionapędowym, tylnonapędowym oraz z napędem na 4 koła. By spotęgować różnice między tymi pojazdami, wyłączyliśmy system trakcji i stabilizacji toru jazdy, a głównym przesłaniem imprezy była jazda po ośnieżonej nawierzchni – czyli jak przystało na WinterTest – w prawdziwie zimowych warunkach.
Pogoda okazała się perfekcyjna, podobnie jak i pomoc jaką udzielili nam specjaliści z Akademii Jazdy Toyoty, którzy zapewnili pełne bezpieczeństwo „zabawy” na śniegu. Jeśli chodzi o sprzęt, skorzystaliśmy z aut marki Toyota. Reprezentantem przednionapędowców był nowy Auris, pojazdów z układem AWD – nowa RAV4, zaś wozów z napędem kół tylnych - model GT86.

Udział w imprezie wzięło 23 dziennikarzy z portali internetowych zajmujących się motoryzacją. Próby w zasadzie nie były trudne, bo jedna polegała na jeździe po okręgu, a druga składała się z próby przyspieszania, slalomu i hamowania w określonym punkcie. Czasu nie mierzyliśmy bo to nie zawody, raczej chodziło o wyczucie różnic między poszczególnymi układami napędowymi i umiejętność dostosowania do nich stylu jazdy.

Zgodnie z oczekiwaniem, auto przednionapędowe w łatwo wyczuwalny i kontrolowalny sposób wykazywało swoją podsterowność. Doskonale dobrane do pokrytej śniegiem nawierzchni opony, po ujęciu gazu, umożliwiały powrót na właściwy tor jazdy.

Z kolei Toyota RAV4, w której do prędkości 40 km/h dało się zablokować stały napęd na 4 koła, przejawiała lekką nadsterowność, a powyżej tej prędkości o rozdziale momentu obrotowego decydowała elektronika sterująca napędem i górą była totalna neutralność, która w większym stopniu była ukierunkowana na bezpieczną a nie sportową jazdę. Przy czym, przy za szybkim wejściu w zakręt dawała znać o sobie konstrukcja samochodu, a co za tym idzie jego wyważenie. Zdecydowanie większa masa z przodu wymuszała podsterowne zachowanie.

Jeśli chodzi o radość z prowadzenia auta prawdziwym asem okazał się model GT86. Jazda na śniegu z wyłączoną elektroniką to jak ujeżdżanie dzikiego konia. Kto sobie radzi z prodriftingowym napędem, ten jest tutaj pod dobrym adresem, a moc 200 KM okazuje się gigantyczna. Auto jest bardzo dobrze wyważone więc ‘skręcanie pedałem gazu’ działa jak w poradnikach kierowców rajdowych. Dało się wyczuć, że w tych warunkach Toyota GT86 była w swoim żywiole (podobnie jak i my). Ale to coupe przeznaczone jest nie tylko dla znawców jazdy wyczynowej. Wystarczy włączyć ESP i auto staje się łagodne i grzeczne – nawet na bardzo śliskiej nawierzchni.

Wnioski z WinterTest nie ograniczają się wyłącznie do samochodów. Zawsze warto się poślizgać w bezpiecznych warunkach, sprawdzić swoje umiejętności i zachowanie się różnych aut. Nawet jeśli poślizg uznamy za zło konieczne, to wcale nie musi on nas paraliżować.
Wojciech Sierpowski

WinterTest Zapraszamy do galerii zdjęć
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »