EcoTest 2011 - Różne metody oszczędzania PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Michal Sierpowski   

EcoTest 2011Podczas EcoTestu 2011 jeździliśmy 13 pojazdami proekologicznymi różnych kategorii. W grupie zwykłych pojazdów „eco” najwyraźniej królują modele z wydajnymi silnikami wysokoprężnymi, tak skonfigurowane, żeby paliły nieco mniej niż wersje podstawowe. Citroen przedstawił np. nowe C4 z dobrze znanym i bardzo efektywnym silnikiem 1,6 HDi 110 KM i skrzynią 6-biegową. Rzeczywiście, można tu liczyć na małe zużycie paliwa, ale co ciekawe, oferowana jest jeszcze inna, bardziej ekologiczna wersja tego auta e-HDI Airdream – z nieco „krótszą” skrzynią zautomatyzowaną, system stop&start i system odzyskiwania energii przy hamowaniu, która spala o ok. pół litra paliwa mniej w mieście. Z kolei obecna podczas testu Ford Fiesta EcoNetic to zwykła Fiesta z silnikiem wysokoprężnym, z dłuższymi przełożeniami i oponami o niskich oporach toczenia. 

 

Zapraszamy do galerii zdjęć

 

Volkswagen włożył w swojego ekologicznego Passata więcej wysiłku: dodatki do auta z ekonomicznie zarządzanym silnikiem 2.0 HDI 140 KM zawierają prócz opon o niskich oporach toczenia także system start&stop i odzyskiwanie energii przy hamowaniu silnikiem (przez w miarę standardowy alternator). Całość nazywa się Blue Motion Technology – zestaw podobnych usprawnień dostępny jest praktycznie dla każdego współczesnego modelu VW. Co ważne – jazda takim autem nie sprawia zupełnie wrażenia, że na ołtarzu ekologii kładziemy np. osiągi czy jego zachowanie na drodze.

Podobną filozofię wyznaje BMW – właściwie każdy model tej firmy ma dziś elementy technologii nazwanej EfficientDynamics - czyli wspomniane start/stop, odzyskiwanie energii, przesłony aerodynamiczne wlotów powietrza, „ekologiczne” opony i tym podobne. Najlepsze efekty na polu oszczędności BMW uzyskuje z silnikami wysokoprężnymi. W teście uczestniczył model 116d E-D, z tym, że trzeba wiedzieć – wszystkie czterocylindrowe turbodiesle BMW są 2-litrowe, a ich symbol zależy od uzyskiwanej mocy maksymalnej. Ten jest najsłabszy, (115 KM) zużywa więc najmniej paliwa.

Czy tak musi być? Niekoniecznie, co udowadnia Opel w najbardziej godnym szacunku ekologicznym turbodieslu uczestniczącym w teście. Inżynierowie Opla do oszczędnej wersji EcoFlex 2.0 CDTI przystosowali najmocniejszego swojego diesla (160 KM), wyposażyli go w supernowoczesne sterowanie wtrysku, ale też długie przełożenia skrzyni i znowu – dodatki aerodynamiczne zmniejszające opory oraz obniżone zawieszenie. W ten sposób najbardziej ekonomiczna Insignia jest też najszybsza (z silnikiem wysokoprężnym) i najlepiej się prowadzi. Po prostu czapki z głów.

Ekonomiczne auta benzynowe? Są i takie. Hyundai przedstawił i30 Blue. Ów niebieski (ekologiczny) dodatek do auta z silnikiem benzynowym 1,6 to tylko i wyłącznie system start/stop, który wydaje się zbyt aktywny. Jak się okazało, do Polski nie trafiła jeszcze nowa wersja i30 z sześciobiegową skrzynią, a pięć biegów w aucie ekologicznym to jednak trochę za mało. Przy 6 biegach jeździ się ciszej i oszczędniej.

Wreszcie na koniec gwiazda Fiata, czyi 500 z silnikiem 0,9 turbo Twin Air 85 KM/145 Nm. Nie dziwimy się, że jednostka została właśnie Silnikiem Roku. To nieco warczące maleństwo zapewnia osiągi praktycznie takie jak dawne, czterocylindrowe 1,4-100 KM, a moment obrotowy ze swym maksimum przy 1900 obr/min daje charakterystykę jednostki podobną do turbodiesla. Z tym, że kultura jazdy jest jednak lepsza, a zużycie paliwa powinno być podobne. A więc – downsizing króluje.

Na tle przedstawionych wyżej rozwiązań, wysoce technologiczne auta zelektryfikowane wyglądają średnio. Toyota Prius 4. generacji i Lexus CT200h posługują się lekkim silnikiem benzynowym (1,8-99 KM) silnikiem elektrycznym 80 KM, generatorem prądu i łączącą je przekładnią planetarną. Wbrew licznym opisom ten system napędu nie ma żadnej skrzyni biegów, a efektywne obroty wału wyjściowego (półosi napędowych) zależą od sterowania wydatku momentu silnika tłokowego i elektrycznego. Masa bliska 1500 kg sprawia, że osiągi tych aut są umiarkowane. A gdy chcemy pojechać dynamicznie, znacznie wzrasta głośność silnika. Zużycie paliwa podobno niskie, ale trzeba obchodzić się z pedałem gazu jak z jajkiem. Fakt, jechać możemy czysto elektrycznie, ale ta przyjemność trwa krótko.

Podobnie jest w Hondzie CR-Z, która co prawda nadrabia dynamicznym wyglądem, ale traci na braku adekwatnych do niego osiągów. Znowu – masa auta! Na szczęście tu układ hybrydowy jest prostszy, skrzynia biegów zwykła, manualna, a niutonometry od małego silnika elektrycznego trochę pomagają.

No i wreszcie elektryczny Peugeot iOn, dynamiczny w zakresie niższych prędkości, odznaczający się zasięgiem ok. 100 km, jest cichy i naprawdę ekologiczny. Kilkugodzinny czas „tankowania” i gigantyczna cena nasuwa pytanie - czy ktoś rozsądny to kupi o ile nie musi? W rezultacie to fajne przecież miejskie wozidełko czeka na razie na określenie formy dystrybucji. Być może będzie to rodzaj leasingu z programową możliwością wynajęcia prawdziwego auta, gdy klient zechce wyjechać poza miasto. Zobaczymy.

Czy zatem samochody „ekologiczne” to mit i porażka? Nie, o ile nie są zbyt wydumane. Udowadniają to Opel, Fiat i Volkswagen, oraz Mercedes, ze swoim Sprinterem LGT. Dostawcze samochody Mercedesa z oznaczeniem NGT (silnik 1,8 doładowany wypornościowo, ponad 150 KM, zasilanie gazem ziemnym), znane są od ok. trzech lat. W Polsce też jest taka oferta, tylko odbiorców brakuje, bo sieć stacji gazu sprężonego jest zbyt mała. A przecież dostawczaki napędzane gazem, naprawdę ekologiczne, ciche i tanie w eksploatacji, to rozwiązanie wręcz oczywiste. Bo właśnie w takich samochodach korzyści są największe, a minusy wynikające z konieczności montażu dodatkowych zbiorników paliwa, prawie nieistotne. Wobec tego, na takie rynki jak Polska, Mercedes zaproponował fabryczną wersję zasilania gazem propan – butan. W tym przypadku moc silnika wynosi także 156 KM, moment 240 Nm, zasięg na gazie ok. 450 km, a w zapasie pozostaje zawsze 100 litrów benzyny. No i eksploatacja – tańsza od diesla.

Jerzy Dyszy


Oto najczęściej wymieniane przez dziennikarzy zalety i wady samochodów testowanych podczas EcoTest 2011:

BMW 116d EfficientDynamics
+ świetny żwawy silnik, zużycie paliwa, dobry system start&stop, sprzęgło, wykończenie,
- ciasny, za głośny, zawieszenie nie wybiera drobnych nierówności, mało atrakcyjna karoseria,

Citroen C4 HDi 110
+ oszczędny dynamiczny silnik, dobrze zestrojone zawieszenie, estetyczne wnętrze, spory bagażnik, hamulec postojowy, dobry design,
- trochę za głośny silnik, za twarde zawieszenie,

Fiat 500 TwinAir
+ elastyczny i dynamiczny silnik, dobre zawieszenie, dobrze się prowadzi, sympatyczne i dobrze zaprojektowane wnętrze, image, przepiękny stylowy wygląd, ciekawa kolorystyka nadwozia,
- dziwny i zbyt głośny dźwięk silnika przypominający Fiata 126p, za krótkie przełożenie niskich biegów, brak szóstki, zbyt dużo pali, bardzo mało miejsca z tyłu i w bagażniku, mało precyzyjny układ kierowniczy,

Ford Fiesta EcoNetic
+ frajda z jazdy, dobrze się prowadzi nawet na złej drodze, dobrze przyspiesza i jest zwrotny, zrywny silnik, dobre osiągi, ciekawa stylizacja,
- głośny podwoziowo i słychać silnik, zaskakująco długie skoki lewarka zmiany biegów, niezbyt wygodne siedzenia, wygląd wnętrza, kolor tapicerki i deski rozdzielczej,

Honda CR-Z
+ elastyczny silnik, trzy style jazdy, osiągi, dobre prowadzenie, rewelacyjny design, znakomite młodzieżowe auto!!!, połączenie technologii i emocji,
- trudno sięgnąć po pas bezpieczeństwa, głośny, zła widoczność w lusterku wewnętrznym, hałaśliwy na nierównościach, twardy, przydałby się mocniejszy motor, ciasne wąskie wnętrze, zbyt dużo przycisków i światełek, mało miejsca na tylnej kanapie i w bagażniku,

Hyundai i30 Blue
+ auto dla ludzi, wygodny, niezły na nasze dziurawe drogi, funkcjonalny, wystarczająco estetyczny, obszerne wnętrze,
- opatrzony design, brak 6-go biegu,

Lexus CT200h
+ odczuwalne działanie silnika elektrycznego, ergonomiczne wnętrze, perfekcja, ciekawy układ napędowy, system brake, elegancja, jakość materiałów, świetne wykończenie wnętrza, dobre hamulce, wyposażenie, oszczędny,
- cena, głośny silnik, twarde zawieszenie, ciężki, zmiana biegów, przyspieszenie, efekt gumowego napędu, dyskusyjny design,

Mercedes Sprinter LGT
+ jedyny taki na gaz, dobra propozycja dla przedsiębiorców, elastyczny i dość dynamiczny silnik, cichy, wygodna funkcjonalna kabina, dobra widoczność w lusterkach, dobrze sterowny jak na takie gabaryty, komfortowe zawieszenie,
- osiągi, zawieszenie, wykończenie wnętrza, męcząca skrzynia biegów,

Mercedes Vito Shuttle 116 CDI
+ bardzo dobre zawieszenie, mieści 7 osób, ogromna przestrzeń w środku auta, wygodny, sprawny w manewrowaniu, rozmiar,
- szumy powietrza wokół nadwozia, osiągi, wykończenie wnętrza, głośny silnik,

Opel Insignia EcoFlex 2.0 CDTI
+ spalanie, dynamiczny i elastyczny silnik (już od 1500 obr/min), dobrze wyciszony, wykończenie, luksusowe wnętrze, duży bagażnik, design,
- relatywnie mało miejsca na tylnych siedzeniach,

Peugeot iOn
+ ekstremalnie cichy, zaskakująco dobra dynamika, wzorowe autko miejskie, wygodny dla 4 osób, to jest przyszłość, przestronny, dużo miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu, ciekawy napęd, stylizacja, pomysł, funkcjonalna kabina,
- zasięg tylko 100 km, dyskwalifikująca cena, wydaje się wywrotny, za wąskie wnętrze, brak informacji (w km) o zasięgu, baj baj stacjo benzynowa,

Toyota Prius
+ technologia robiąca wrażenie, spalanie, komfort, cichy, ładny, super tablica rozdzielcza z czytelnymi wskaźnikami, wygodny w codziennej eksploatacji,
- mały zasięg jazdy na prądzie, za ciężki, bardzo głośne opony, wygląd jakby auta lekko opancerzonego, trochę słabe przyspieszenie, gumowy napęd,

VW Passat 2.0 TDI BlueMotion
+ rewelacyjny facelift, auto dobrze dopracowane, komfort, spalanie, ilość miejsca w kabinie, doskonałe prowadzenie, dobre wykończenie wnętrza, kamera z tyłu, to już prawie limuzyna,
- monotonny design, bagażnik trudno dostępny, sterowanie klimą postawione „na głowie”, cena,

Zmieniony ( 23.05.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »