Klub DesignForum

Start arrow Artykuły
50 lat Mini - Killer gigantów PDF Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Wojciech Sierpowski   
miniMini to jedno z aut kultowych, które doczekało się swojego współczesnego wcielenia. Ponoć prawdziwi miłośnicy tych samochodów mają w garażach obie ich generacje. W tak samo korzystnej sytuacji są modelarze zajmujący się modelami RC w skali 1:10, bowiem Tamiya oferuje zarówno legendarne Mini jak i najnowszą wersję.


W obu przypadkach przewidziane jest stosowanie przednionapędowego podwozia. W legendarnym Mini rozstaw osi wynosi zaledwie 210 mm, natomiast nowe Mini – zgodnie z rzeczywistością – jest ogólnie większe, a tym samym odznacza się większym rozstawem osi – 225 mm. W parze te dwa autka prezentują się rewelacyjnie. Nic tylko się ścigać nimi.

Twórca pierwowzoru - Alec Issigonis, zapewne nie myślał o sportowej karierze tego niepozornego samochodu. Tymczasem niezwykłe właściwości jezdne przypominające zachowanie gokarta sprawiły, że Mini prowadzone przez takich kierowców jak Rauno Aaltonen, Paddy Hopkirk i Timo Makinen dały się we znaki niewspółmiernie mocniejszym autom rajdowym. Ku zaskoczeniu obserwatorów dominowały w rajdach światowych 1964-1967, pieczętując swój sukces trzykrotnymi zwycięstwami w rajdzie Monte Carlo. Mini triumfowały również w rajdzie Polski w 1965 i 1966 roku, ale dla naszych kibiców nie było to wielkim zaskoczeniem, bo rok wcześniej na najwyższym podium stanął Sobiesław Zasada jadąc jeszcze mniejszym Steyr Puchem 650 TR. Nie wiadomo jak długo trwałaby rajdowa passa Mini, ale szefowie Leylanda, który przejął markę Mini wraz z koncernem BMC, nie widzieli potrzeby angażowania się w sport samochodowy. Nowe Mini nie startuje w rajdach, lecz w wyścigach. Dokładniej określając w Pucharze Mini, który pozwala wyłowić młode talenty.


mini Zapraszamy do galerii zdjęć









 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »