Klub DesignForum

Start arrow Artykuły
AutoTest 2008 PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Aga   
atJuż po raz kolejny odbył sie AutoTest - jazdy testowo-porównawcze dla dziennikarzy z całej Polski, podczes których mieli oni okazję zapoznać się z autami osobowymi, czyli sedanami, hatchbackami, modelami cabrio oraz coupe. Audi A3 Cabrio
Przedni pas zdobi sporych rozmiarów grill tzw. "single frame" i wąskie klosze lamp z wbudowanymi pasami diod LED do jazdy dziennej. Tył z lampami przypominającymi te z A5 i nowego A4 wygląda dynamicznie i świeżo. Samochód wyposażono w klasyczny, płócienny dach umiejętnie podkreślając stylową linię nadwozia. Hydrauliczny system odpowiedzialny jest za otwarcie bądź zamknięcie dachu w zaledwie 9 sekund. Detale wnętrza wykończono perfekcyjnie, a kokpit zorganizowano ergonomicznie. Ponadto Cabrio prowadzi się z taką samą precyzją, zwinnością i komfortem, co zwykłe A3. Najbardziej cieszy dynamiczny, ale i elastyczny silnik: 200-konne TFSI. Dwulitrowa jednostka rozpędza auto do setki w zaledwie 7,3 sekundy.

Audi A4 1968/105
Samochód czwartej generacji dopracowany jest w najdrobniejszych szczegółach. Skórzana tapicerka, wygodne, kubełkowe fotele z dobrym trzymaniem bocznym i przytulnie wykończone wnętrze. Mimo, że auto urosło, A4 pozostaje sedanem o sportowym zacięciu. Nawet najsłabsza jednostka benzynowa daje frajdę z jazdy. Na pochwałę zasługuje układ jezdny. Jego charakter docenią osoby, które lubią spokój i pewność prowadzenia. Przydaje się - zwłaszcza na polskich drogach - konfigurowalny tryb jazdy. Jednak nawet bez niego auto świetnie trzyma się większości nawierzchni, a to zasługa kompromisowego zestrojenia zawieszenia. Dzięki dobremu wyciszeniu i znakomitej jakości wykończenia komfort podróży stoi na wysokim poziomie.

BMW 123d Coupe 1995/150
Z zewnątrz przedziwna mieszanka muskulatury i nostalgii, a wewnątrz wszystko to, co czyni jazdę ekscytującą, a czego próżno szukać u konkurencji. Tylny napęd, równomierne obciążenie osi, a w efekcie doskonała pewność prowadzenia w każdych warunkach to zalety auta o sportowym charakterze. A gdy dodamy do tego energicznego diesla osiągniemy niezwykły kompromis między zadziornością samochodu, a ekonomią spalania. Odłączalne systemy kontroli trakcji zadowolą najbardziej ambitnych kierowców, a precyzyjny układ kierowniczy, wygodna pozycja za kierownicą, i bardzo duża zwrotność spodobają się paniom.

BMW 635d 2993/210
Pierwsza i jedyna jednostka wysokoprężna w tym segmencie: 635d z sześciocylindrowym silnikiem rzędowym o pojemności 3,0 l podkreśla swoją oszczędność zwłaszcza na długich trasach. Mimo diesla pod maską nadal auto ma typowo sportowy charakter przyspieszając w zaledwie 6,3 s. do setki. Sztywno zestrojone zawieszenie, zwarta sylwetka i dbałość o wzorową aerodynamikę samochodu zaowocowały prawdziwym majstersztykiem łączącym luksusowo wykończoną limuzynę z drapieżną charakterystyką silnika przy umiarkowanym zużyciu paliwa. Nowa sześciobiegowa sportowa skrzynia automatyczna wyróżnia się wyjątkowo szybą zmianą przełożeń za pomocą elektronicznego przełącznika. We wnętrzu jest dość ciasno, lecz przytulnie.

Chevrolet Epica 1991/110
We wnętrzu cieszy oko ładna wstawka imitująca drewno zdobiąca deskę rozdzielczą, dźwignię hamulca ręcznego czy automatycznej skrzyni biegów – całość sprawia wrażenie luksusowości. Nie można narzekać też na komfort podróżowania: pasażerowie, zarówno z przodu jak i z tyłu, mogą cieszyć się zapasem miejsca na wysokości kolan, głowy i ramion, imponująca jest zwłaszcza przestrzeń na nogi na tylnej kanapie. General Motors zafundował Epice nowoczesne podwozie z wielowahaczowym zawieszeniem kół tylnych co oznacza niezłe tłumienie nierówności, dobre trzymanie w zakrętach i bezproblemowe zachowanie w na różnych nawierzchniach. Akustyka silnika wraz ze zwiększającymi się obrotami nie zmienia się znacząco, na plus można zaliczyć także to, że w wysokim rejestrze obrotów jest wprawdzie bardziej słyszalna, ale nigdy zbyt uciążliwa.

Chrysler Sebring 1968/103
Ta limuzyna klasy średniej to konstrukcja bliźniacza z Dodgem Avengerem i jest to kolejna odsłona modelu produkowanego w USA, ale dostosowanego do potrzeb europejskiego odbiorcy. Nadwozie samochodu zostało bardzo odważnie wystylizowane, włączając w to ostre kąty, którymi urozmaicona została cała linia nadwozia wraz z wyprofilowaną maską. Wewnątrz skórzane fotele (kierowcy z regulacją elektryczną w 8 płaszczyznach) są obszerne i zapewniają podróżnym mnóstwo komfortu. Ciekawostką jest wnęka na napoje, zaopatrzona w przycisk, którym w zależności od potrzeb możemy schłodzić, albo rozgrzać włożony w nią kubek. 2-litrowy turbodiesel o oznaczeniu CRD, który tak naprawdę jest zapożyczonym od Volkswagena słynnym już na cały świat 2.0 TDI to świetna jednostka, która nadaje Sebringowi bardzo mu potrzebnej dynamiki.

Citroen C3 1.4 Stop&Start 1360/65
System Stop&Start, w którego skład wchodzi zautomatyzowana mechaniczna skrzynia biegów SensoDrive oraz alternator zespolony z rozrusznikiem, sterowany elektronicznie, przynosi wiele korzyści, m.in. mniejsze zużycie paliwa i ochronę środowiska. Innowacyjność tego układu polega na możliwości automatycznego unieruchomienia silnika tuż przed i podczas zatrzymania samochodu (np. na światłach, w korkach). Po zwolnieniu pedału hamulca, gdy kierowca rozpoczyna dalszą jazdę, silnik włącza się samoczynnie. Auto prowadzi się miękko, cicho i przyjemnie. 90-konna jednostka świetnie sobie daje radę z lekkim nadwoziem przez co energicznie można przemieszczać się po ciasnych ulicach aglomeracji.

Citroen C5 HDI 1997/100
Unikatowy wygląd nadaje nadwoziu nietypowo ugięta tylna szyba. W całości auto prezentuje się okazale i z powodzeniem może pełnić funkcje reprezentacyjne, przynajmniej w czterodrzwiowej wersji nadwozia. Jakość wykonania i materiały użyte do wykończenia deski rozdzielczej, foteli i całego wnętrza niczym nie odbiegają od tych z aut wyższych klas. Wymaga przyzwyczajenia tylko system „dowodzenia”, który został umieszczony tradycyjnie już na obrotowym wieńcu kierownicy. Podwozie to hydroaktywne zawieszenie 3 generacji z trybem jazdy sportowej, które doskonale niweluje wszelkie nierówności. Podczas jazdy słychać jedynie niczym nieskrępowaną ciszę. Dwulitrowy diesel zapewnia w miarę dynamiczną i oszczędna jazdę, zwłaszcza na dalekich dystansach.

Citroen C5 2720/150
Boczny profil C5 można uznać za jeden z najładniejszych w tej klasie. Łączy elementy typowego sedana, z coupe i liftbackiem. Deska rozdzielcza nie razi mnogością przycisków i wyświetlaczy. Tutaj prawie wszystko jest na swoim miejscu, po to by pomagać kierowcy podczas jazdy. Komputerem pokładowym można sterować bezpośrednio z nieruchomego elementu koła kierownicy. Hydrauliczne zawieszenie umożliwia cztery ustawienia wysokości: najwyższe (do 10 km/h), podniesione (do 40 km/h), normalne oraz obniżone. Mocny silnik wyrywa asfalt spod kół C5 i zadowoli nawet ambitnych kierowców. Auto zachęca do pokonywania długich dystansów; sprzyjają temu wygodne fotele, a na tylnych siedzeniach z powodzeniem mogą podróżować osoby o wzroście nawet 190 cm.

Dodge Avenger 1968/103
Avenger to propozycja dla osób szukających oryginalnego auta w dobrej cenie. Dodge łączy amerykańską estetykę z europejskim pragmatyzmem, czyli muskularny wygląd z niewielkimi rozmiarami. Jednocześnie prezentuje ciekawą stylizację, dobry komfort resorowania, wyjątkowo przestronne wnętrze. Wartym uwagi dodatkiem jest opcjonalny system multimedialny z twardym dyskiem 20 GB (MyGig). Warkotliwy 4-cylindrowiec z pompowtryskiwaczami jest jednak dobrze wyciszony, więc mniej uciążliwy dla uszu niż w europejskich kompaktach. W parze z dobrą, sześciobiegową skrzynią manualną volkswagenowski motor zapewnia godziwe osiągi i bardzo dobrą elastyczność.

Fiat 500 1368/73,5
W 500-stce przeważa urok sylwetki i dobre skojarzenia. Gdy dorzucimy do tego bardzo bogate wyposażenie, mnogość konfiguracji i nienaganne wykończenie robi się blisko do auta kultowego. Towarzyszy temu wysoki poziom bezpieczeństwa i komfort jazdy rodem z większych i bardziej ekskluzywnych rywali. Miła dla oka stylistyka wnętrza i dopieszczenie detali sprawia, że mimo niewielkich wymiarów auta można się w nim poczuć wyjątkowo, a na pewno przytulnie. Lekką karoserię z powodzeniem unosi dynamiczny 100-konny silnik osiągając zarówno przyzwoite przyspieszenie, jak i elastyczność na niskich biegach, co przydaje się przy leniwym wyprzedzaniu. Autko z pewnością docenią kobiety ze względy na niewielkie gabaryty, poręczność i doskonałą manewrowalność.

Fiat Linea 1248/66
Projektantom z Fiat Style Center po raz kolejny udało się stworzyć samochód o nienagannej linii nadwozia obok którego mało kto przejdzie obojętnie. Model Linea w zdecydowany sposób nawiązuje do Grande Punto i po części do Alfy 159 (tył), czerpie więc z doskonałych wzorców. Bagażnik nie wygląda na doklejony i jest bardzo pojemny, lusterka na nóżce wpadają w oko, a przód do pewnego stopnia przypomina wyraz twarzy Maserati. Wewnątrz także kokpit żywcem przeniesiono ze starszego brata. Auto okraszono sporą doza elektroniki oraz przydatnym systemem Blue&Me. Świetna, 90-konna jednostka 1,3 Multijet pozwoli wypośrodkować energiczne zapędy z umiarkowanym spalaniem.

Honda Civic 1799/103
Civic sedan nowej generacji już nie wygląda jak statek kosmiczny jak jego mniejszy protoplasta. Jest bardziej stonowany, klasyczny i przez to niezbyt porywający. Rozbudowany kokpit, z wieloma wyświetlaczami i przyciskami, przy pierwszym kontakcie wręcz przytłacza kierowcę. Jednak ogromna przestrzeń w środku i pojemność bagażnika przekonają do siebie sporą rodzinę. W kompaktowej Hondzie, podobnie jak w modelu S2000, znajdziemy przycisk rozruchu silnika po lewej stronie kierownicy. Wieczorem niejeden pasażer zadziwi się niebieską poświatą zegarów deski rozdzielczej, sprawiającej wrażenie przeniesionej żywcem z kokpitu samolotu. Pod maską znajdziemy pełen werwy silnik, który charakteryzuje się wręcz doskonałą kulturą pracy, a przy tym jest stosunkowo oszczędny.

Hyundai i10 1120/55
Hyundai po rewelacyjnym kompaktowym modelu i30 prezentuje kolejną nowość, która ma zastąpić wysłużonego już Atosa. i10 napędzany jest benzynowym silnikiem iRDE o pojemności 1.1 l, który jest trochę zbyt słaby, ale za to ekonomiczny; współpracuje z 5-biegową przekładnią manualną, której ergonomiczny drążek i-shift o krótkim skoku znajduje się w konsoli czołowej, dzięki czemu przestrzeń pomiędzy kierowcą i pasażerem pozostaje wolna. Manewrowanie w zatłoczonych miastach - do których pokonywania auto zostało przeznaczone - ułatwia elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Pojazd wyposażono w składane i dzielone asymetrycznie (60/40) oparcie tylnej kanapy, która po złożeniu daje płaską przestrzeń bagażową.

Jaguar XF 4196/306
Jaguar stworzył samochód zupełnie inny od dotychczasowych. Jest nowoczesny, ale też utrzymany w duchu marki. Kilka rozwiązań kapitalnie zaplanowanego wnętrza zasługuje na najwyższe uznanie np. to, żeby włączyć lampkę wystarczy przyłożyć do niej rękę. Niczego nie trzeba przyciskać ani dotykać. XF powstał na płycie podłogowej XK; z niego zaczerpnął także zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy. Na słowa uznania zasługuje sześciobiegowy automat, który tak płynnie zmienia przełożenia, że wydaje się, jakby była to skrzynia bezstopniowa. Czas ekskluzywne podróży umilają łagodne dźwięki płynące z 13-głośnikowego zestawu audio Bowers&Wilkins.

Kia Picanto 999/45,6
Duża atrapa chłodnicy i schodząca ku tyłowi linia dachu, to ukłon w stronę większych samochodów kompaktowych. Oprócz niewielkich wymiarów i niebanalnych kształtów największą zaletą Picanto jest niska cena. Wewnątrz znajdziemy przez to twardawe plastiki, za to wzór tablicy zegarów i środkowej konsoli jest bardzo ergonomiczny. Benzynowa jednostka o mocy 61 KM, jest jedną z najsłabszych w tym segmencie. Technologia trzech zaworów na cylinder zapewnia jednak bardzo niskie zużycie paliwa. Na trasie auto potrafi spalić niespełna 4,5 l benzyny na każde 100 km. Przestrzeń pasażerską wykorzystano do maksimum, znajdziemy tu sporo półek i kieszeni na drobne przedmioty. Gorzej wygląda bagażnik. Mimo że koło zapasowe zastąpiono zestawem naprawczym, a sam bagażnik ma podwójne dno, jego pojemność to zaledwie 157 l.

Kia pro-cee'd 1582/84,6
3-drzwiowy Pro-cee'd jest dłuższy, niższy i lżejszy od cee'da, co wpłynęło korzystnie na lepsze prowadzenie się samochodu mimo, że wykorzystuje tę samą płytę podłogową, co pozostałe odmiany nadwoziowe, czyli 5-drzwiowa i kombi.. Lekka, zgrabna i sportowa sylwetka może się podobać, a 16-zaworowy silnik wysokoprężny o pojemności 1,6 l (wytwarzany na Słowacji) osiągający moc 115 KM zadawala swoją dynamiką. Auto dopracowano pod względem wygłuszenia wnętrza, do którego dochodzi jedynie nieznaczny szum z zewnątrz. W środku można poczuć przestronność i świetne rozplanowanie przestrzeni pasażerskiej. Całość została starannie wykończona, zwrócono szczególną uwagę na wygodę podróżowania, co zachęca do dalekich dystansów.

Lexus GS 300 2995/183
Ta limuzyna jest klasyczna do bólu. Sylwetce auta trudno zarzucić jakiekolwiek niedociągnięcia. W gamie japońskiej marki GS mieści się pomiędzy młodzieńczym i odrobinę kobiecym IS, a bardzo luksusowym LS. Jest kompromisem, łączącym oba bieguny - z jednej strony trochę sportowy - okrągłe zegary (z obrotomierzem niczym w wyścigówce), dźwięk silnika na wysokich obrotach. Z drugiej natomiast luksusowy - duży ekran dotykowy, sterowanie głosem, tempomat, klimatyzowane przednie fotele. Auto nie pozwoli się uruchomić bez wciśniętego pedału hamulca, a na szybciej pokonywanych zakrętach może zapiszczeć brzęczyk układu stabilizacji toru jazdy. Pod maską znajdziemy świetną, 3-litrową, 249-konną V6, która rozpędza ciężkiego GS-a do 240 km/h, a 100 km/h osiąga po 7,2 sekundy.

Mazda2 1349/63
To już druga generacja dwójki opartej na płycie podłogowej zapożyczonej z Ford Fiesty; całkowicie zrywa z aspiracjami użytkowego minivana, mocno się zaokrąglając i kurcząc. Kuracja odchudzająca zmniejszyła wagę o 100 kg, co z kolei przekłada się na zwiększoną dynamikę, mniejsze spalanie i sprzyja ekologii. Mimo, że Mazda zmalała w stosunku do poprzednika, to w środku pozostaje nam do dyspozycji sporo miejsca zwłaszcza z przodu. Ciekawym urozmaiceniem wewnątrz są białe tarcze zegarów w stylu retro, które nasuwają pewne skojarzenia z Mini Cooperem. Energiczny, 85-konny motor jest dość elastyczny i w miarę oszczędny. Auto otrzymało nagrodę World Car of the Year 2008; japoński maluch pokonał w finalnym starciu Mercedesa klasy C i nowego Forda Mondeo.

Mazda6 1999/108
Sylwetka szóstki jest nowoczesna, a zarazem przyjemnie klasyczna. Projektantom udało się znaleźć złoty środek, godząc ze sobą wymogi nowoczesnego designu z charakterystycznym kształtem rodziny mazdy. Wewnątrz znajdziemy miękkie, przyjemne w dotyku, idealnie zmontowane plastiki. Przy tym wykończenie jest równie estetyczne, co funkcjonalne. Samochód ponadto świetnie prowadzi się w szybkich łukach, jak i na dość nierównej nawierzchni. Pasażerowie nie są narażeni przy tym na żadne nieprzyjemne stuki czy głuche dudnienie. Pod maską pracuje dwulitrowy diesel o mocy 140 koni. Już od pierwszych minut słychać, że ten silnik jest dopracowany, bo pracuje miękko i cicho; wystarczy mu średnio 7 litrów oleju napędowego w teście mieszanym.

Mercedes E Bluetec 2987/155
Stylistykę E211 znamy już od sześciu lat. Mimo upływu czasu nadal ma w sobie wyjątkowy wdzięk i krasę. Sekret tkwi jednak pod masą, gdzie znajdziemy widlasty 6-cylindrowy silnik 3,0 CDI o obniżonej do 210 KM mocy skonfigurowany z 7-stopniową automatyczną skrzynią biegów 7G-TRONIC. To w zupełności wystarczy by z powodzeniem dźwigać ciężkie nadwozie, a przy tym zużywać w cyklu mieszanym wynosi 7,3 l oleju napędowego. Limuzynę Bluetec’a prowadzi się komfortowo i bezstresowo niezależnie czy jedziemy 200 km/h, czy w mieście. Jednocześnie auto – mimo sporych przecież gabarytów - zachwyca swoją manewrowalnością Wewnątrz zastajemy elegancką czerń okraszoną białymi zegarami na kokpicie, a drewniane elementy tunelu środkowego łączą się z dekoracyjnym chromem.

Najnowszej „czystej” wersji Mercedesa E towarzyszył protoplasta z 1971 roku – model 250 napędzany 130-konnym silnikiem R6-2.5 z dwoma gaźnikami Zenith i 4-biegową przekładnią. Auto kupione za 12 tys. zł i pieczołowicie wyremontowane za 45 tys. zł stanowi dziś wartość ok. 20 tys. Euro.

Mini Clubman Cooper S 1598/128
Różnice między Clubmanem a Mini z nadwoziem hatchback nie ograniczają się do wyglądu. Zwiększenie długości o 24 cm i rozstawu osi o 8 cm istotnie poprawiło funkcjonalność, pozwoliło powiększyć bagażnik o 100 l, a za przednimi fotelami wygospodarować więcej miejsca na nogi. Zyskuje też prowadzenie. Clubman jest neutralny na zakrętach i pewny na prostych. Przypomina najlepsze podwoziowo kompakty. Silnikowo to mała rakieta na kółkach, która nabiera jeszcze wigoru za przyciśnięciem magicznego guzika na centralnej konsoli, ograniczającego siłę wspomagania układu kierowniczego i przyspieszającego reakcję silnika na ruchy przepustnicy.

Mitsubishi Lancer 1968/103
Do czterodrzwiowego Lancera, który teraz nazywać się będzie Sports Sedan wykorzystano płytę podłogową z Outlandera. Na krętych drogach zawieszenie sprawuje się dość dobrze – zapewniając wystarczający komfort jazdy i tylko minimalnie przechylając się w zakrętach. Dwulitrowy diesel skonstruowany przez Volkswagena ma 140 KM i współpracuje wyłącznie z 6-biegową skrzynią manualną. 2.0 Di-D posiada dobrą dynamikę i zapewnia sprawne poruszanie się auta zarówno w ruchu miejskim jak i na trasie. Pasażerowie z przodu podróżują komfortowo, a również z tyłu mamy do dyspozycji dużo miejsca na nogi. Pojemność bagażnika (400 l) nie zachwyca, ale wystarczy do zapakowania bagaży na weekendowy wypad.

Nissan Micra 1240/59
Uśmiechnięta buźka utworzona przez chromowane wloty powietrza, wystające przednie światła, a do tego specyficzna sylwetka, na pierwszy rzut oka pokraczna i śmieszna, wywołują raczej pozytywne skojarzenia. "Stworek" choć z pewnością nie przypomina wyścigówki, dzięki silnikowi 1.2 o mocy zapewnia przyzwoite osiągi. Nissan jest dość sztywno zawieszony, na równych zakrętach można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Zwłaszcza, że jak na swoje wymiary, ma spory rozstaw osi. Auto jest precyzyjnie poskładane, nic nie trzeszczy, żadne "świerszcze" nie zalęgły się w tapicerce. Pozytywnie zaskakują przednie fotele, które są nie tylko wygodne, ale też dobrze trzymają ciało podczas pokonywania zakrętów. 80 KM w mieście potrafi złoić skórę niejednemu teoretycznie szybszemu rywalowi.

Nissan Note 1598/81
Proporcjonalnej karoserii Note nie można odmówić oryginalności, choć widać pewne podobieństwo do innych modeli firmy: przód auta z charakterystycznym grillem nawiązuje do Murano, klapa bagażnika do X-Traila. Wewnątrz też widać elementy znane z innych modeli Nissana, np. deska rozdzielcza przypomina tę z Micry. Materiały wykończeniowe są bez zarzutu. Ciekawym rozwiązaniem jest Flexi Board - tylna półka montowana na różnych wysokościach, co pozwala na bezpieczne, piętrowe pakowanie bagażu. Jej wytrzymałość to 50 kg. Note jest pojemnym minivanem zaspokajającym potrzeby czteroosobowej rodziny. Samochód jest nieduży, ale z przestronnym wnętrzem, ciekawie wygląda i ma dobre własności jezdne.

Nissan Tiida 1598/81
Jest zaskakująco spokojna, klasyczna, wręcz anonimowa. Przodem nawiązuje do Murano (grill chłodnicy, stroma linia maski), tyłem zaś do sportowego 350Z (romboidalne światła w hatchbacku). Gdzieniegdzie pobrzmiewają stylistyczne echa Qashqaia. Funkcjonalność oraz komfort uzyskano dzięki nadwoziu większemu niż typowo kompaktowe. Mimo, że zbudowana na płycie podłogowej serii B (tej samej, która wykorzystywana jest w modelu Note) kabina Tiidy oferuje sporo miejsca. Widać to dobrze zwłaszcza z perspektywy tylnych siedzeń: wysoko poprowadzona linia dachu nie burzy fryzury, a i kolana nie muszą wbijać się w oparcia przednich foteli. Ponieważ w niezbyt bogatych krajach, punktem wyjścia jest cena, największą popularność można wróżyć wersji 1.6. Jej 110 koni w zupełności wystarczy do sprawnego poruszania się w mieście, a i na autostradzie osiągniemy przyzwoite prędkości (maksymalnie 186 km/h).

Opel Astra TwinTop 1998/147
Dach w TwinTopie jest niezwykły, bo składa się nie z dwóch - jak to zazwyczaj bywa - ale z trzech części. Dlatego udało się wygospodarować spory jak na kabriolet bagażnik - przy schowanym zadaszeniu ma pojemność 205 l. Dostęp do toreb i plecaków jest łatwy, bo wystarczy wcisnąć guzik, by złożony dach nieco się uniósł. Opel Astra TwinTop to dynamiczne, przedniej urody coupé. Najmocniejszy dwulitrowy, turbodoładowany silnik to świetny partner do zabawy. Osiem sekund do setki, bardzo dobrze zestopniowana skrzynia biegów, precyzyjny drążek. Dodatkową pokusą do pokonywania zakrętów na granicy przyczepności jest zawieszenie usztywniające się po wciśnięciu guzika Sport.

Renault Laguna 1997/103
Trafione proporcje, smukła sylwetka - auto musi się podobać. Do otwarcia Laguny potrzeba jedynie mieć w kieszeni bezdotykową kartę handsfree drugiej generacji. Ciemna tapicerka welurowa łączona z ekologiczną skórą nie daje poczucia luksusu, ale za to jest niezmiernie praktyczna. Dzięki temu, że Laguna urosła do dyspozycji mamy nieco więcej miejsca. Odczują to przede wszystkim osoby siedzące z przodu. Niemal można się przeciągnąć. Po wciśnięciu przycisku "start" ciężko zauważyć, że silnik Laguny w ogólne pracuje. Motor jest bardzo cichy, elastyczny i zadziwiająco mocny. Nową generację Laguny zdecydowanie usztywniono jednak nie traci na komforcie, wciąż skutecznie neutralizuje wszelkie nierówności.

Saab 9-3 Cabrio 2792/188
Saab ma styl i osobowość. Oprócz tego jest bezpieczny (5 gwiazdek EuroNCAP), przemyślany i wzbudza sympatię. Wielowarstwowy soft-top z magnezowym szkieletem i szklaną szybą niknie po 24 sekundach pod gustowną metalową pokrywką (a z tą chwilą "klima" wchodzi w tryb manualny). Pojemność bagażnika zmienia się wraz ze stanem zadaszenia kabiny z 235 do 352 litrów. Na przednich fotelach można jechać niemal w nieskończoność, z tyłu zdecydowanie brakuje miejsca dla dorosłych pasażerów. Sześciocylindrowy widlasty turbodoładowany motor wykonany w całości z aluminium zapewnia tłokom 2792 centymetry sześcienne przestrzeni życiowej i 24 zawory do towarzystwa. Z jakim efektem? Piorunującym! 280 KM, 400 Nm oraz przyśpieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 6.3 sekundy potrafią rozjaśnić nawet najgorszy dzień w życiu człowieka.

Seat Leon Cupra 1984/177
Bardzo szybka i bardzo zgrabna - taka w skrócie jest Cupra II. Zostawia niedosyt w kwestii brzmienia i wykończenia, ale nie wyglądu i prowadzenia. Przyjemne dla oka, pięciodrzwiowe nadwozie okazuje się przy tym pojemne i praktyczne. Serię szybkich zakrętów pokonuje z niebywałą lekkością. Obniżone (o 14 mm) i odchudzone (spadek masy nie resorowanej o 7,5 kg) przednie zawieszenie pozwala na bardzo nieznaczne przechyły i umiarkowaną podsterowność. Jest w tym też zasługa elektroniki. System Drive Steering Recommandation za pomocą czujników (dającego się wyłączyć) ESP wykrywa w zarodku nadsterowność i - uwaga! - zakłada kontrę, stabilizując auto. A do tego ponoć skraca drogę hamowania o 5-10 proc. i zapobiega poślizgom w sytuacji, gdy jedną stroną złapiemy pobocze.

Subaru Impreza WRX STI 2457/221
Została wyposażona w dodatki stylizacyjne polepszające jej walory wizualne. Mamy tu nowy masywny przedni zderzak z dużym wlotem powietrza wspomaganym bocznymi wylotami dodatkowo chłodzącymi potężny intercooler. Na masce swoje miejsce znalazła słynna "budka suflera" podająca do silnika duże masy chłodnego powietrza. Z tyłu nad szybą zamontowano dość pokaźnej wielkości spoiler, a w tylnym zderzaku dyfuzor zwiększający odpowiednio docisk nadwozia do podłoża przy dużych prędkościach, w który wkomponowano dwie pary końcówek rur wydechowych. Obniżono o 22 mm mocowanie przedniej części silnika, uzyskując o 10 mm niżej położony jego środek ciężkości. Pod maską znajdziemy świetnego 2,5 litrowego boksera z turbodoładowaniem wyposażonego w system zmiennych faz rozrządu, zwiększający wartość momentu obrotowego w niskich i średnich partiach prędkości obrotowych silnika.

Suzuki Splash 1242/63
Efektem współpracy Suzuki i Opla jest autko o długości 3,72m i wysokości 1,59m. Po złożeniu siedzeń dzielonych w proporcji 3:2, Splash pochwalić się może bagażnikiem o pojemności 1050 litrów. Samochód wyposażony jest w energiczny, wysokoobrotowy silnik 1,2 o mocy 86 KM. Na uwagę zasługuje promień skrętu o wielkości 4,7 metra, co z pewnością można docenić w mieście. Zaskakująco dobrze auto sprawuje się na szybko pokonywanych zakrętach; jego zwarte kompaktowe nadwozie nie podlega przechyłom mocno trzymając się obranego toru jazdy. Obok atrakcyjnego wyglądu, ten sympatyczny samochód oferuje nowoczesne technologie. Gwarantują one bezpieczne i wygodne prowadzenie, komfort podróżowania oraz wysoki stopień dbałości o środowisko naturalne.

Suzuki Swift DDiS 1248/51
Duże lusterka (dobrze sprawdzają się w mieście) i czarne słupki przedniej szyby bez wątpienia są nawiązaniem do kultowego Mini. Swifta z silnikiem wysokoprężnym nagrodzonym w 2005 roku, montowanym w Pandzie, Fiatach Punto oraz Grande Punto i Oplu Corsie jest zaskakująco dynamiczny. Jednostka ma niemal identyczne gabaryty i ciężar jak w wersji benzyna, więc rozkład masy na tym nie ucierpiał. Nowoczesna i ładna deska rozdzielcza podświetlana jest na czerwono i zawiera wstawki z różnokolorowego plastiku, dzięki czemu wnętrze nie wygląda smutno. Proste fotele zapewniają wystarczającą wygodę i trzymanie boczne. Auto prowadzi się pewnie, a silnik kręcony do czerwonego pola na obrotomierzu przyjemnie przyspiesza bez zadyszki.

Suzuki SX4 Sedan 1586/79
Suzuki SX4, które powstało dzięki współpracy Suzuki z Fiatem, doczekało się wersji sedan. Mimo że samochód zbudowano na bazie małego SUV-a, to trzeba przyznać, że zabieg doczepienia bagażnika nie wyszedł źle i cała konstrukcja utrzymuje stylistyczną spójność. Miejsca z przodu jest sporo, a wrażenie przestrzeni potęgują duże szyby i wysoka kabina. Z tyłu również jest przestronnie, ale tylko dla dwóch osób. Bardzo mocnymi stronami SX4 są układ napędowy i zawieszenie. Pod maską znajdziemy silnik 1,6 o mocy 107 KM (jedyny w ofercie). Drążek skrzyni biegów ma krótki skok, a biegi wchodzą precyzyjnie ze sportowym oporem. Bagażnik dysponuje 515 l pojemności i dzięki dużemu otworowi załadunkowemu pozwala na przewiezienie sporej liczby rzeczy.

Toyota Prius 1497/57
To już trzecia generacja Priusa. Japońska hybryda urosła i zyskała kształt bardziej funkcjonalnego hatchbacka. Przybyło przestrzeni we wnętrzu i bagażniku. Wyeliminowano najpoważniejsze wady poprzednika, tworząc samochód nie ustępujący tradycyjnym konstrukcjom. Zastosowano mocniejszy i odpowiednio zmodernizowany silnik benzynowy 1.5 z Yarisa TS. Moc benzynowca wzrosła więc z 72 do 78 KM, a moc jednostki elektrycznej zwiększono aż o 23 KM, z 45 do 68 KM. Oba silniki połączono wspólną przekładnią planetarną, która umożliwia ich oddzielne albo wspólne działanie i eliminuje konieczność stosowania oddzielnej skrzyni biegów. To z kolei oznacza sporą redukcję masy samochodu, co zaowocowało lepszymi osiągami.

VW Eos Individual FSI 1984/147
Naciśnięcie guzika na tunelu wystarczy, aby unieść szklany panel dachu. Karoseria za plecami kierowcy trzepoce plastikowymi skrzydełkami pokryw, dach majestatycznie - niemal przez 30 sekund - składa się do bagażnika. Dwulitrowy silnik ma co prawda znakomite brzmienie wydechu, ale wewnątrz przy otwartym dachu ledwo go słychać - pojazd został tak wyciszony, że przy 80 km/h spokojnie można rozmawiać półgłosem lub słuchać muzyki klasycznej. Mocniej pobudzone pedałem przyspieszenia auto porusza się bardziej niż swobodnie. Dynamiczne zmiany przełożeń 6-biegowej skrzyni, dobrze znanej z Golfa, pozwalają na żwawe manewry na jezdni. Samochód ma świetnie zestrojone zawieszenie i jeździ jak przyklejony nawet po szybko pokonywanych zakrętach.

VW Golf R32 FSI 3189/184
Dzięki napędowi na cztery koła (dołączanemu) najszybszy Golf jest również najbardziej wszechstronny. Podobnie jak GTI, R32 jest oferowany z sześciobiegową przekładnią mechaniczną lub zautomatyzowaną skrzynią typu DSG (również 6 przełożeń). Silnik jest ten sam, co w poprzednim modelu. Ma taką samą pojemność skokową (3189 cm3) i taką samą konstrukcję, zmodyfikowane są natomiast kolektor dolotowy oraz układ sterowania. W rezultacie moc zwiększyła się z 240 do 250 KM. Golf jest też usztywniony - w porównaniu z o 50 KM słabszym GTI ma sztywniejsze sprężyny, twardsze amortyzatory, zawieszenie obniżone o 20 mm i bardziej utwardzone stabilizatory. Mocny profil foteli to nie dekoracja - znakomicie podpierają one na boki i okazują się wygodne także przy dłuższej jeździe.


at Zapraszamy do galerii zdjęć
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »