Klub DesignForum

Start arrow Artykuły
Carson Shooter - Bezszczotkowy zawrót głowy PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Aga   
carDotychczas w zdalnie sterowanych modelach samochodów w skali 1:10 o napędzie elektrycznym stosowano silniki zasilane prądem stałym, mające komutator i szczotki. Ich moc uzależniona była przede wszystkim od liczby uzwojeń wirnika. Na ogół było to 27 zwoi. Silniczek taki generował moc ok. kilkunastu watów, kręcił się do ok. 14 tys. obr/min, co wystarczało by rozpędzać ważący około 1,5 kg model do prędkości mniej więcej 30 km/h.

(powieksz zdjęcie)

Takie osiągi dla osób początkujących mogą wydać się kosmiczne, jednak gdy nauczymy się sterować i zaczniemy rywalizować z kolegami, okażą się niewystarczające. Nabędziemy mocniejszy silniczek, a z czasem najmocniejszy ze szczotkowych, potrafiący rozwijać moc rzędu 300-350 W i kręcić się do 40-50 tys. obr/min. W ubiegłym sezonie w wyścigach „open” dopuszczono silniki trójfazowe nazywane bezszczotkowymi i właśnie one stają się co raz bardziej popularne.

Od tych wcześniejszych zasadniczo różnią się budową i sposobem działania. Nie mają układu komutatorowego ze szczotkami, z tego względu, że uzwojenie jest umieszczane na stojanie silnika zaś magnesy na wirniku. Takie rozwiązanie wykluczyło straty wynikające z tarcia i iskrzenia szczotek, a ponadto umożliwiły osiąganie wyższej prędkości obrotowej wirnika. Ich moc przekracza nawet 430 W, a obroty przekraczają 60 tys. obr/min.

W efekcie zapewniają przyspieszenie modelu w ok 2-2,5 s do setki i osiąganie prędkości ponad 100 km/h. Krótko mówiąc, mają się tak do szczotkowych silniczków, jak silnik naszego auta do silnika Formuły 1. Już teraz
w ofercie firmy ATA można znaleźć pełną gamę silników bezszczotkowych firmy Carson.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »