Klub DesignForum

Start arrow Artykuły
Makieta Pikes Peak PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Aga   
makietaWśród różnych serii modeli w skali 1:10 istnieją autka odzwierciedlające bolidy z górskiego wyścigu Pikes Peak. Uwagę zwraca przede wszystkim mocne, niemal karykaturalne ospoilerowanie. Ale rzeczywiście takie właśnie jest stosowane, podczas tej śmiertelnie niebezpiecznej wspinaczki, która odbywa się na szutrowej trasie mającej 20 km długości (różnica poziomu 2 km!) i 156 zakrętów pozbawionych barier.

(powiększ zdjęcie)

Ogromne płaty okazują się potrzebne do wytworzenia odpowiednio silnego docisku pojazdu do podłoża. W przeciwnym razie na nic nie zdałaby się wielka moc i napęd na 4 koła. Mało tego nieodzowny staje się łapacz powietrza, bez którego blisko 1000-konny silnik zdusiłby się w mocno rozrzedzonej atmosferze.

O ile Audi Quattro zarówno w skali 1:10 jak i naturalnej wydaje się jeszcze rozpoznawalne, Suzuki Grand Vitara zmieniła się nie do poznania. W niczym nie przypomina pierwotnego offroadera. Zdecydowanie łatwiej ją skojarzyć z rozpłaszczoną wyścigówką mającą maksymalnie obniżone zawieszenie. Gdyby nie napisy i kilka charakterystycznych detali, nie sposób byłoby dostrzec w niej Grand Vitarę. Jedno jest pewne; za sprawą jej konstruktora, a zarazem kierowcy Nobuhiro Tajimy już niejednokrotnie dała się konkurentom we znaki. Podobnie było ze zwycięskim 600-konnym Audi Sport Quattro S1, za kierownicą którego w połowie lat 80. zasiadały takie sławy jak Michele Mouton i Walter Roehrl.

Szkoda tylko, że żadna z firm zajmujących się produkcją zdalnie sterowanych modeli nie pokusiła się o wykonanie słynnego w Pikes Peak Peugeota 405 Coupe T16, którym Ari Vatanen w 1988 roku pokazał jak jeżdżą Finowie. Ale czyż ten niedosyt nie jest wyzwaniem dla modelarzy? Przecież jedna z idei modelarstwa polega na tym, że stwarza się to czego brakuje. My sobie z tym poradziliśmy, aczkolwiek nie przyszło to łatwo. W każdym razie naszą kolekcję wzbogacił biało-niebieski, mocno ospoilerowany Peugeot, którego 10-krotnie większy oryginał znajduje się dziś w przyfabrycznym muzeum w Sochaux. Teraz pozostało już tylko wykonanie Toyoty Tundry – bohaterki z Colorado z 1999 roku.

Nawiasem mówiąc, do tej serii najlepiej pasuje podwozie 4x4 z silnikiem spalinowym. Przy jego sporej mocy i terenowym ogumieniu, odegranie sceny z Pikes Peak nie stanowi problemu.   
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »