Start
AUDI ZNACZY SŁUCHAJ - NAZWA ZOBOWIĄZUJE PDF Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
U Audi istnieje dział tropiący wszelkie hałasy występujące w samochodzie. W fazie konstrukcyjnej każdego modelu, podczas jazd próbnych i na stanowiskach kontrolnych specjaliści szukają wszystkich potencjalnych źródeł niepożądanych dźwięków. Problem polega na tym, że nierzadko pojawiają się one dopiero po pokonaniu wielu tysięcy kilometrów, po dłuższym czasie eksploatacji pojazdu, w wysokiej temperaturze, bądź na wyjątkowo złych nawierzchniach, na których wszystko ma tendencję do zachowywania się niczym galaretka.

Wierzyć się nie chce, ale analiza dźwięków nowego modelu trwa prawie rok. Co kilka tygodni odbywają się testy przy trzaskającym mrozie w Skandynawii lub na gorącej Saharze. W międzyczasie samochód jest badany w Ingolstadt na stanowiskach rolkowych i wibracyjnych oraz w komorach klimatycznych.
Mimo zastosowania najnowocześniejszych rozwiązań technicznych przy analizie akustycznej, sposób, w jaki pracują członkowie zespołu "tropicieli dźwięków" na pierwszy rzut oka wydaje się dość dziwny. Nierzadko akustyk podczas jazdy testowej leży w bagażniku lub z głową w okolicy nóg kierowcy. W czasie wielu lat swojej działalności, zespół opracował "katalog zgrzytów i stuków", będący podstawą przy projektowaniu nowych modeli Audi.

"Moja praca wymaga nie tylko dobrego słuchu, lecz przede wszystkim cierpliwości. Niektóre dźwięki słyszy się dopiero przy setnej próbie. A niektóre nie tylko słyszy się, lecz także czuje. Tego nie można nauczyć się w szkole. Cierpliwość to coś, z czym się trzeba urodzić"
- Eckhard Peithmann, szef zespołu „tropicieli” hałasów, Audi

Zmieniony ( 24.08.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »